Temat okazał sie dyskusyjny

Na Face Booku rozhulała się dyskusja:
Bettina: we Francji wszyscy maja pralki w kuchni
Joanna: tak zupełnie widoczne? czy jakoś zabudowane? Jak to w praktyce wygląda - nie przeszkadza wirowanie kiedy salon masz połaczony z kuchnią?
Bettina: nie sa zabudowane, stoją między meblami a najczęściej obok zlewu
Renata: jeśli to nie jest pralka Frania, to nic nie słychac:)
Joanna: moja nie jest Frania, ale Hotpoint, stoi w łazience, a jednak jak wiruje to w pokoju obok słychać. Mam kuchnię otwartą na pokój dzienny - chyba nie fajne to okienko z praniem latającym przez godzinę czy więcej. Zmywarka to moze byc zabudowana, a pralka nie... A może może

Bettina: tu częściej kupują pralki bez okienka zamykane od góry
Joanna: ale wtedy nie ma blatu kuchennego na całości.
Weronika: Kiedys nie mialam pralni i pralkę wstawiłam do kuchni, ktora dla mnie była zawsze pomieszczeniem pracy. Dzięki temu łazienka jest pokojem kapielowym, pokojem dla zmysłów. Można postarać się o pralkę z suszarką- wtedy majtki i skarpetki nie muszą męczyć nas podczas relaksująacej kapieli. Pralka zabudowana jest jak zmywarka pod zabudowę ma mniejsze wibracje podczas pracy.
Joanna: ciekawe jak to jest w Polsce - gdzie częściej mieszka pralka...
Marek: Jeśli dobrze pamiętam bytności w domach przyjaciół (i nieprzyjaciół) - pralka zdecydowanie częściej zasiedla łazienki niż kuchnie, aczkolwiek nie tracę nadziei na to, że nadejdzie dzień, w którym spotkam ją w jakimś pokoju dziennym...
Weronika: Wystarczy pralnia albo inne pomieszczenie gospodarcze. W Polsce najczęściej pralka gosci w łazience, a bielizna straszy gości. Mnie z kolei zawsze zastanawiało dlaczego ludzie w Polsce tak przeinwestowują kuchnie, a potem zaczyna im brakować na przyzwoity salon, ktory powinien być najbardziej reprezentacyjny.